27-04-2026, 09:20
Bezpieczeństwo lekowe jest obecnie postrzegane jako filar równie istotny dla funkcjonowania państwa, co obronność czy energetyka. Choć Polska poczyniła ogromne postępy w cyfryzacji ochrony zdrowia, wciąż mierzy się z potężnym wyzwaniem - nadal aż 80 proc. substancji czynnych do produkcji leków sprowadzamy z Azji. Według przedstawicieli sektora farmaceutycznego, budowa europejskich sojuszy i powołanie krajowego koordynatora to kluczowe kroki do uniezależnienia się od globalnych kryzysów.
Podczas Europejskiego Kongresu Gospodarczego w Katowicach temat suwerenności lekowej wybrzmiał ze szczególną siłą. Doświadczenia pandemii oraz wojny na Ukrainie obnażyły kruchość globalnych łańcuchów dostaw, zmuszając państwa europejskie do przewartościowania swojej polityki farmaceutycznej. Katarzyna Dubno z Adamed Pharma w rozmowie z Pulsem Biznesu zwróciła uwagę, że wyciągnięte z ostatnich lat lekcje czynią nas mądrzejszymi, lecz droga do pełnej niezależności pozostaje wymagająca.
Polska odniosła znaczący sukces na polu cyfryzacji – 20 milionów kont w Internetowym Koncie Pacjenta oraz powszechność e-recept realnie ułatwiają codzienne funkcjonowanie systemu. Rząd wprowadził również mechanizmy wspierające krajowych producentów, takie jak preferencje w refundacji dla leków wytwarzanych w kraju. Jednak, jak zauważają eksperci, fundamentem bezpieczeństwa jest lokalna produkcja substancji czynnych (API). Obecnie Europa pozostaje niemal całkowicie uzależniona od dostaw z Azji, co w sytuacjach kryzysowych stawia system ochrony zdrowia w trudnym położeniu.
Potrzeba międzyresortowej koordynacji
Jednym z głównych postulatów branży farmaceutycznej jest powołanie w strukturach rządowych lidera projektu, który koordynowałby politykę lekową ponad podziałami resortowymi. Katarzyna Dubno argumentowała, że kwestia ta nie powinna być postrzegana wyłącznie jako domena Ministerstwa Zdrowia. Jej zdaniem bezpieczeństwo lekowe to złożony splot polityki przemysłowej, zarządzania funduszami, obronności, a nawet ochrony środowiska. Brak jednolitej strategii i rozproszenie kompetencji między wieloma ministerstwami może negatywnie wpływać na efektywność budowania krajowej suwerenności.
Lokalni liderzy rynkowi, tacy jak Adamed Pharma, aktywnie reagują na zmieniającą się sytuację geopolityczną. Firma w ciągu ostatnich pięciu lat zwiększyła produkcję w Polsce o 75 proc., co przekłada się na 3,5 miliarda tabletek rocznie. W planach są kolejne wielomilionowe inwestycje, w tym budowa nowoczesnej fabryki leków wziewnych. Więcej w materiale wideo.