"Choć wyniki firm z drugiego kwartału pokazują, że sytuacja zaczyna się
powoli normalizować, a słabe rezultaty z 2009 r. będą stanowić niską bazę dla
wzrostowego 2010 r., to oczekiwana przez nas dynamika powtarzalnego zysku na
akcję (+25 proc.) w przyszłym roku w żadnym stopniu nie uzasadnia
obecnych
wycen na GPW. WIG jest notowany z przyszłym wskaźnikiem P/E 16,7" - czytamy w
raporcie, podsumowującym sezon raportów finansowych firm.
Analitycy podkreślają, że tempo pogorszenia wyników w II kwartale było
mniejsze, niż w poprzednim okresie, ale dynamika spadku pozostaje wysoka. Ich
zdaniem rezultaty spółek okazały się być zgodne z oczekiwaniami, ale te były tym
razem bardzo niskie. Wreszcie - zdarzenia o charakterze jednorazowym i
niegotówkowym znacząco poprawiły zyski w minionym kwartale.
Według analityków DM IDM, w poprzednich dwóch kwartałach inwestorzy
praktycznie nie doczekali się pozytywnych zaskoczeń ze strony spółek. Teraz
ilość rozczarowań (do nich DM IDM zalicza wyniki m.in. BRE, Cyfrowego Polsatu,
PGNiG, GTC, NWR, Sygnity) była mniej więcej równa ilości miłych niespodzianek
(Pekao, PKO BP, BZ WBK, Kredyt Bank, ING BSK, TVN i in.).
W raporcie z 31 sierpnia DM IDM obniżył rekomendację dla Tety z "kupuj" do
"trzymaj". Po bardzo dobrych wynikach za drugi kwartał zmieniono też nastawienie
do Synthosu (z "neutralnie" do "przeważaj") i Emperii ("neutralne", poprzednio
"niedoważaj"), do "neutralnie" z "przeważaj" spadła natomiast ocena dla
Energomontażu-Południe.