Także GPW podniosła się z wczorajszego głęboko depresyjnego poziomu. Warszawskie byki są jednak bardzo osłabione i okazały się zdolne do wymęczenia tylko skromnego wzrostu. Handel w Warszawie zupełnie nie idzie – obroty są godne większego sklepu osiedlowego, a nie dużej europejskiej giełdy. W tej chwili wartość wymiany wynosi zaledwie 100 mln. zł. i chyba już niższa być nie może. To istotny sygnał, obrazujący skalę rezygnacji i zniechęcenia. Wig20 zyskuje 1 proc., a indeksy mniejszych spółek jeszcze się nie ocknęły po wczorajszym szoku. Wśród blue chipów znowu, jak wczoraj, najlepszy jest Prokom, a tuż za nim znajduje się Bioton. Nieco dalej są wczorajsi najwięksi spadkowicze – Pekao, PKN, KGHM. Powrót dolara do trendu spadkowego spowodował spore odbicie ceny miedzi po wczorajszym tąpnięciu. Obraz indeksu jest całkiem niezły, jeśli wziąć pod uwagę, że tylko dwie jego spółki są na minusie – PBG i Polnord. Dzisiejszy debiutant Skyline Investment stracił w pierwszym notowaniu prawie 7 proc., za to wchodzący do gry na New Connect Euroimplant dał zarobić 36 proc. Przy tak niewielkim obrocie cudu nie będzie, ale jeśli za granicą utrzyma się dobra passa, Wig20 może wspiąć się nieco wyżej, choć poziom 2800 pkt. wydaje się na razie poza zasięgiem. Zanim wypowie się Fed, rynki poznają serię danych makro z USA. Dzisiaj inwestorzy dowiedzą się więcej o stanie koniunktury na rynku budowlanym oraz wzroście cen na poziomie producentów. Liczba rozpoczętych budów domów ma spaść do poziomu 995 tys., a liczba pozwoleń na budowę – do 1,02 mln. Prognozy dotyczące bazowego wskaźnika PPI zakładają jego spadek do poziomu 0,2 proc. Nie te wskaźniki jednak mogą zdominować nastroje na światowych rynkach.
Dzisiaj opublikują swoje raporty dwa wielkie banki inwestycyjne – Goldman Sachs
i Lehman Bros. O ile w przypadku pierwszej z firm rynek nie spodziewa się
przykrej niespodzianki, o tyle druga z nich jest na celowniku po upadku Bear
Stearns ze względu na zbliżoną strukturę portfela. Po wczorajszym dużym spadku
ceny akcji spółki jest szansa na odbicie, ale Lehman musi udowodnić, że jest w
lepszej kondycji niż Bear Stearns. Reakcja może być gwałtowna tak w górę, jak w
dół, dlatego nie można zakładać, że rynki zachowają spokój do końca dnia,
czekając cierpliwie na decyzję Fed.
Hit "Pulsu Biznesu"
Jak 30 lat odmieniło Polskę
Wiadomości z pierwszej strony |
Z ostatniej chwili Najczęściej czytane Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęściej polecane Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęściej komentowane Dziś
W ostatnim tygodniublog.pb.pl Najczęściej drukowane DziśW ostatnim tygodniuOstatnio komentowane
|
| ||||||||||||||||||||||||||||||||