01.09.10Czwartek 02.09.10
WsteczWyślij znajomymDrukujZmniejsz czcionkęPowiększ czcionkę

Indeks strachu mówi, że jest OK
WST, CNBC
Puls Biznesu, pb.pl,08.03.2010 10:44
Czytaj komentarze (4)
VIX Index, zwany indeksem strachu (Chicago Board Options Exchange Volatility Index), obrazujący niepewność panującą na rynku (koszt wykorzystania opcji do zabezpieczenia się przed spadkiem wskaźnika S&P500)  sygnalizuje obecnie, że „wszystko idzie w dobrym kierunku”. Znacząco spadły obawy związane z bankructwem Grecji, a wzrosły nadzieje na odrodzenie amerykańskiej gospodarki.
Więcej informacji

Indeks strachu wykresobrazek

Schodząc w minionym tygodniu do 17,42 pkt wskaźnik znalazł się na najniższym poziomie od maja 2008 r. i poniżej długoterminowej średniej od 1990 r. wynoszącej 20 pkt. W szczytowym okresie ostatniego kryzysu finansowego kształtował się na poziomie ponad 70 pkt.

„Oczekiwania odnośnie pogłębienia ryzyka powoli topnieją. Indeksy idą w górę a indeks strachu sugeruje, że trend będzie zachowany pomimo problemów Grecji, kłopotów funta brytyjskiego, fatalnego stanu opieki zdrowotnej i ciągle złej kondycji rynku pracy” – mówi Scott Nations, prezes NationsShare z Chicago.”Obecnie opcje rynkowe mówią: Wszystko w porządku na świecie, albo będzie wkrótce” – dodaje Nations.

Indeks strachu mówi, że jest OKIndeks strachu mówi, że jest OK

Niska wartość wskaźnika budzi jednak obawy części analityków. Twierdzą, że prowadzić może do lekceważenia zagrożenia.

"Wysoki poziom bodźców pieniężnych w skali globalnej i niskie stopy procentowe dosłownie pchają kapitał w stronę ryzykownych aktywów” - napisał w komentarzu skierowanym do klientów Nicholas Colas, szef strategów  w BNY ConvergEx Group. 

Colas uważa, że wielu inwestorów jest zbyt zadowolonych i na ślepo dokonuje zakupów wszystkich rodzajów aktywów.

„Tego samego rodzaju mentalność miała miejsce przed pęknięciem ostatniej bański spekulacyjnej”  - przypomina strateg.

Stąd po zejściu indeksu poniżej poziomu 20 pkt. niektórzy zarządzający zaczęli zabezpieczać swoje portfele.

„Otoczenie nadal jest dalekie od normalności. Trzeba więc minimalizować ryzyko np. zabezpieczając zyski i aktywa” – uważa Karen Finerman, szefowa Metropolitan Capital Advisors, która już zdecydowała się na podjecie działań obronnych.

"Problemy budżetowe w Europie czy bańka na rynku nieruchomości w Chinach to nadal bardzo realne czynniki ryzyka, mogące wywołać szok" - przestrzega Finerman. 

Warto przy tym pamiętać, że jedna z mądrości Wall Street mówi: „Niski VIX, czas wychodzić”.

WST, CNBC


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem


Wyślij znajomymDrukujZmniejsz czcionkęPowiększ czcionkę

Komentarz Czytaj komentarze (4)

 
Hit "Pulsu Biznesu"
Wiadomości z pierwszej strony
Dodaj nas!
Stanisław J. Majcherczyk Blog

Stanisław J. MajcherczykRestauracyjnym szlakiem: Robotniczy schabowy (1)