W dwa dni kurs EUR/PLN wzrósł o 10 groszy. Spora część wcześniejszych zysków została więc szybko zniwelowana. Gwałtowność ruchu analitycy tłumacza tym, że inwestorzy do tej pory mieli bardzo duże, długie pozycje w złotym, które teraz – w obliczu wzrostu ryzyka, związanego z problemami budżetowymi niektórych państw UE – są szybko ograniczane. Nic więc dziwnego, że w rankingu stóp zwrotu z walut z ostatnich 5 dni (względem euro) złoty znalazł się w ostatniej dziesiątce pośród 170 walut, klasyfikowanych przez Bloomberga. Strata w tym okresie nie jest może duża (-1,3 proc.), ale gorsze okazały się tylko chilijskie peso oraz 4 waluty z krajów dość egzotycznych, jak Tadżykistan, Libia, Etiopia czy Myanmar. W zestawieniu uwzględniającym tylko emerging markets gorsze jest tylko wspominane peso. Forint jest niewiele lepszy, ale już np. czeska korona niemal nie straciła wobec euro na ostatniej zawierusze. Jeśli wydłużyć badany okres do 1 miesiąca, to złoty jest minimalnie nad kreską względem euro (+0,02 proc.). Forint stracił -1,9 proc., korona zyskała 0,35 proc.
Hit "Pulsu Biznesu"
2012 - rok próby dla Polski
Wiadomości z pierwszej strony |
Z ostatniej chwili Najczęściej czytane Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęściej polecane Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęściej komentowane Dziś
W ostatnim tygodniublog.pb.pl Najczęściej drukowane DziśW ostatnim tygodniuOstatnio komentowane
|
| ||||||||||||||||||||||||||||||||