31.07.10Niedziela 01.08.10
WsteczWyślij znajomymDrukujZmniejsz czcionkęPowiększ czcionkę

Światowe rynki widzą polską mizerię budżetową
Jacek Kowalczyk
Puls Biznesu, pb.pl,24.11.2009 06:53
Czytaj komentarze (41)
Rosną koszty ubezpieczenia polskiego długu. Instytucje, które pożyczyły pieniądze naszemu rządowi, muszą coraz więcej płacić za instrument zdejmujący z nich ryzyko niewypłacalności Polski. To dowód, że światowe rynki finansowe coraz wyraźniej wyceniają erozję polskich finansów publicznych.

Chodzi o instrument pochodny CDS (credit default swap) – inwestorzy umawiają się, że jeden przejmie od drugiego ryzyko niewypłacalności jego dłużnika (podmiotu trzeciego, w tym wypadki polskiego rządu), oczywiście za pewną opłatą. Ta opłata od 15 października do wczoraj wzrosła z 109,6 pkt baz. do 126,6 pkt baz. (o taką część pomniejszony będzie oczekiwanego zysk, np. zamiast 5 proc. z obligacji jej posiadacz zarobi 3,73 proc., ale nie musi obawiać się niewypłacalności dłużnika).

- CDS jest barometrem ryzyka danego dłużnika. Jeśli rośnie, to znaczy, że nasza wiarygodność na globalnych rynkach finansowych spada – mówi Piotr Kalisz, ekonomista Citi Handlowego.


Rynki podnoszą wycenę ryzyka dla Polski, bo dostrzegają pogarszanie się kondycji naszych finansów publicznych.

Więcej we wtorkowym Pulsie Biznesu.


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie prawa w tym Autora, Wydawcy i Producenta bazy danych zastrzeżone. Jakiekolwiek dalsze rozpowszechnianie artykułów zabronione. Korzystanie z serwisu i zamieszczonych w nim utworów i danych wyłącznie na zasadach określonych w Regulaminie Korzystania z Serwisu. Zapoznaj się z regulaminem


Wyślij znajomymDrukujZmniejsz czcionkęPowiększ czcionkę

Komentarz Czytaj komentarze (41)

 
Hit "Pulsu Biznesu"
Wiadomości z pierwszej strony
Dodaj nas!
Stanisław J. Majcherczyk Blog

Stanisław J. MajcherczykRestauracyjnym szlakiem: Podniebne "przysmaki" (3)