W piątek rusza miliardowa emisja akcji PKO BP. To będzie pierwszy dzień po
odcięciu prawa poboru, które dotychczasowym akcjonariuszom wzięcie udziału w
emisji. Wtedy też giełdowy kurs PKO BP prawdopodobnie spadnie. O ile? To już
zależy od wartości prawa poboru, a ściślej – od nieznanej dotąd ceny emisyjnej i
liczby emitowanych papierów. Jeśli więc ktoś nie chce brać udziału w tej
operacji lub nie ma należytej wiedzy, jak skorzystać z prawa poboru, może tylko
do czwartku włącznie pozbyć się papierów państwowego giganta. Szykuje się spore zamieszanie. Wciąż bowiem niewiadomo, o ile spadnie kurs
banku po odcięciu praw poboru. Jeszcze do poniedziałku głowili się nad tym
inwestorzy z rynku terminowego. Nie chodzi bowiem o małą spółkę, która chce
pozyskać z rynku kilkanaście czy kilkadziesiąt mln zł, ale o blue chipa, który
ma aż 14,6-procentowy wpływ na wartość WIG20 i kurs kontraktów na ten
indeks. Na razie inwestorom pozostają spekulacje rynkowe, według których cena emisyjna nowych papierów PKO wyniesie około 17-20 zł. (to szacunkowa wartość emisji – 5 mld zł – podzielona przez maksymalną liczbę wyemitowanych akcji - 300 mln). Przy założeniu jednak, że cztery stare akcje umożliwią objęcie jednej nowej akcji, giełdowy kurs banku może spaść w piątek o kilkanaście proc. (do około 29-30 zł). Tyle też może wynieść strata akcjonariusza, który nie zrobi nic z przyznanymi mu prawami poboru - nie sprzeda ich w obrocie giełdowym i nie zapisze się na nowe akcje. Komisja Nadzoru Finansowego, która w poniedziałek zaakceptowała prospekt
emisyjny PKO BP, też obawia się zamieszania, a zwłaszcza możliwych strat
poniesionych przez zapominalskich inwestorów.
Hit "Pulsu Biznesu"
Jak 30 lat odmieniło Polskę
Wiadomości z pierwszej strony |
Z ostatniej chwili Najczęściej czytane Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęściej polecane Dziś
W ostatnim tygodniuNajczęściej komentowane Dziś
W ostatnim tygodniublog.pb.pl Najczęściej drukowane DziśW ostatnim tygodniuOstatnio komentowane
|
| ||||||||||||||||||||||||||||||||